//////
Skip to content

ŚMIERĆ PRZYCHODZI CORAZ PÓŹNIEJ

Czas trwania życia pojedynczych ludzi — gdy są zachowane odpowie­dnie dokumenty — znamy dokładnie, oczywiście po ich zgonie. Gdy jednak chcemy określić wiek dożycia jakiejś grupy ludzkiej, to napoty­kamy poważne trudności. Tak np. charakteryzując trwanie życia jakiejś rodziny, można obliczyć sumę lat, które przeżyli wszyscy członkowie rodziny, i stwierdzić, ile przypada średnio lat życia na każdego osob­nika, zarówno od momentu urodzenia, jak i w innym określonym wieku; można też podać wiek, który przeżyła połowa jej członków, a więc wiek osobnika, który ma więcej i mniej lat od równych liczebnie grup pozostałych członków rodziny; można obliczyć, jaki odsetek zmarł w dzieciństwie; można wreszcie podać, w jakim wieku najczęściej umierali dorośli. W każdym przypadku otrzymamy jakąś informację o trwaniu życia w danej rodzinie, lecz za każdym razem otrzymamy odpowiedź na nieco inne pytanie. W rozważaniach demograficznych najbardziej popularnymi miarami trwania życia ludzkiego są następujące cztery wskaźniki: przeciętne trwanie życia, wiek prawdopodobny, umieralność niemowląt, normalne trwanie życia.

ZACIERANIE RÓŻNIC RASOWYCH

Silny proces zacierania się różnic rasowych dokonał się w ostatnich kilkuset latach w Ameryce Łacińskiej. Statystyki rasowe wprawdzie są tam zazwyczaj robione, ale niezbyt dokładnie. Zdarza się, iż komisarz spisowy ocenia „na oko” przynależność do danej odmiany, przy czym najczęściej nie wyodrębnia się mieszańców czarno-żółtych, tzw. Zambo (w Brazylii: Cafuso). Na Wielkich Antylach Mulaci stanowią około Vs zaludnienia. W Meksyku ponad połowę ludności stanowią Metysi. W Brazylii prawie połowa ludności jest wynikiem krzyżówek trzech odmian. W Salwadorze, Gwatemali, Peru i Paragwaju ponad 90% lud­ności może się wykazać pochodzeniem indiańskim. Natomiast Argen­tyna jest państwem o ludności niemal wyłącznie należącej do odmiany białej (głównie pochodzenia hiszpańsko-włoskiego).

CZARNA LUDNOŚĆ

Czarni, wywodzący się z Afryki, stanowią nieco ponad 5% ludności świata i nawet łącznie z formami mieszanymi nie osiągają 9%.Czarna ludność pochodzenia azjatyckiego (głównie ludy przeddra- widyjskie w Indiach i rodziny językowej austroazjatyckiej w połud­niowo-wschodniej Azji) w większości stopiła się ze swoimi białymi i żółtymi sąsiadami. Odmianę czarną w Azji reprezentuje zaledwie 1% ludności świata, a wraz z formami mieszanymi nieco ponad 8%.Czarne formy z Australii i Oceanii są tak nieliczne, iż w rachunku procentowym nie można ich wykazać.Przedstawiciele odmiany żółtej, grupujący się w wschodniej i południowo-wschodniej Azji (tj. bez Indian amerykańskich), stanowią ludności świata.Udział Indian amerykańskich wśród ludności świata nie wynosi na­wet 1%, a wraz z Metysami zaledwie przekracza 3%. Prawie w 84% świat jest biało-żółty. Po uwzględnieniu form miesza­nych z odmianą czarną odsetek ten wzrasta do 94%.

POWSZECHNE UTRUDNIENIE

Poważne utrudnienie stanowi też brak ostrych granic między wy­stępowaniem przedstawicieli poszczególnych odmian czy ras (bogactwo form przejściowych). Istniejące statystyki, choć oczywiście niezbyt dokładne, pozwalają jednak wyrobić sobie ogólny pogląd na sytuację rasową współczesnego nam świata.Odmiana biała, wywodząca się z Europy i Bliskiego Wschodu, rozprzestrzeniona obecnie na południowo-zachodnią Azję i południową Syberię oraz Nowy Świat i południową Afrykę, stanowi ponad 45% ludności świata. Po doliczeniu mieszańców z innymi odmianami (należą tu przede wszystkim ludy środkowej Azji, Metysi południowoamerykań­scy, ludy chamickie w Afryce, m. in. Abisyńczycy i Somalijczycy, mie­szana ludność drawidyjsko-hinduska) otrzymujemy blisko 60% ludności świata.

TRUDNOŚCI W KLASYFIKACJI

Niekiedy trudno jest rozstrzygnąć, do której odmiany należy zaliczyć daną populację. Co do jednej populacji — Ajnów — dopuszczane są nawet wszystkie trzy możliwości. Jedni zaliczają ich do odmiany białej, inni do czarnej, a jeszcze inni do żółtej. Ajnowie żyją obecnie w północnej Japonii i są tu ludnością dawniej osiadłą niż Japończycy. Duże trudności klasyfikacyjne sprawiają niewielkie liczebnie ludy wyodrębniające się nie tylko etnicznie, ale wykazujące także specyficz­ne cechy rasowe, a żyjące w wyraźnej izolacji od większych ugrupo­wań ludzkich. Zaliczyć do nich należy przede wszystkim karłowate ludy w Afryce i Azji. Jest przedmiotem sporu, czy ludy te są ze sobą biolo­gicznie bardziej spokrewnione niż z wysokorosłymi populacjami sąsied­nimi, czy też wytworzyły się niezależnie w wyniku przystosowań ewo­lucyjnych do trudnych warunków środowiskowych, w których przeby­wają. Za hipotezą spokrewnienia przemawia np. podobieństwo morfo­logiczne między Pigmejami z Konga i małymi mieszkańcami Wysp An- damańskich (w pobliżu wschodniego wybrzeża Półwyspu Indyjskiego).

CZĘSTOŚĆ GRUPY KRWI

Panuje tu niespotykana gdzie indziej du­ża częstość grupy B. W pozostałych regionach świata obraz jest niejas­ny; zdarzają się podobieństwa w krajach geograficznie nawet bardzo odległych. Natomiast gdy uwzględnimy także układy Rh i MN, to uzy­skamy zróżnicowanie niemal odpowiadające geograficznemu rozmiesz­czeniu zaludnienia sprzed kilku tysięcy lat. Europejczycy charakteryzują się dużą częstością czynnika Rh—, natomiast czarni Australijczycy — grupy N.Najbardziej znaną klasyfikacją rasową rodzaju ludzkiego jest podział na trzy odmiany: białą, czarną i żółtą. Antropologowie są na ogół zgodni, iż podział ten jest zbyt uproszczony. Opiera się on w istocie bowiem na jednej tylko cesze: barwie skóry. Istnieją przy tym po­ważne zastrzeżenia co do wspólnego wykształcenia się odmiany czarnej,występującej w strefie tropikalnej Afryki, Azji, Australii i Oceanii (obecnie także w Ameryce: przybysze z Afryki).

UKŁADY GRUPOWE KRWI

Można tu wymienić np. układy grupowe krwi; jeśli nawet jakieś za­leżności od bioklimatu istnieją w tej dziedzinie, to są bardzo słabe. Analizując poszczególne układy, stwierdzamy nieraz podobieństwa u bardzo odległych od siebie terytorialnie populacji. Częstości występowa­nia grup krwi są zmienne w przestrzeni: gdy posuwamy się w określo­nym kierunku, częstość rośnie lub maleje, przy czym nieraz tendencje zniżkowe i zwyżkowe nawzajem się przeplatają. Gdy np. będziemy śledzić zróżnicowanie częstości występowania grup krwi z układu ABO, to okaże się, iż jedynie dwa regiony wykazują wyraźną odmienność. Pierwszym jest Ameryka w odniesieniu do autoch­tonicznej ludności indiańskiej, która ma niemal wyłącznie grupę O, drugim natomiast jest kontynent azjatycki, lecz z wyłączeniem Bliskiego Wschodu i wschodniej Syberii.